'Dying in lifes arms' by Ash W-day. Strona: 1

'Dying in lifes arms' by Ash W-day Dodano: 2006-08-13 17:53

Ash na początku chcialam Ci powiedzieć, że krytyka tego utworu jest calkowicie obiektywna. Po prostu uwazam, ze polacy nie potrafią pisać po angielsku i dlatego utwór zjadę. Bo najpierw należy pisać po polsku zanim zabierze sie za cokolwiek w obcym języku. Toteż, pomimo całej mojej sympatii do Ciebie uwtór skrytykuję, jak już nie jeden w życiu.
Zresztą prosiłaś mnie o obiektywną krytykę, oto i ona.

Uważam ten twór za arcydzieło. Takie brawurowe zderzenie Tarzana i Meryl Streep.
Trudno nadać temu miana wiersza, lecz ten tekst świetnie by sie nadał na słowa do piosenki kabaretu.
Poprawność gramatyczna ginie wśród pompatycznych uniesień oraz dużych wyrazów ściągniętych ze słownika.
You In my heart inscribed your name -> You inscribed your name in my heart. Przemeblowanko sie nie udało.
Like on unconseareted headstone. - > Tarzan lubić małpa.
You play down me -> Że Co?
According to you- I’m a child, Incapable to think. -> To po prostu źle brzmi. -1 za styl.
so when I cry about us -> A gdzie przecinek? Dobra - czepiam się.
I stop existed…. -> To zdanie jest moim ulubieńcem. Nie zdradzę dlaczego. To czuć.
Błędy stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne i gramatyczne nie mają większego znaczenia. Ja je uwielbiam popełniać,
tak dla smaku. Albo żeby ludzie tacy jak ja sie mnie czepiali... Tej kreatury tyczy sie jednak więcej herezji.
Słowo "you" stanowi na przykład ~80% tego co napisałaś. Efekt nie jest romantyczny, lecz moim zdaniem zmusza adresata "wiersza" do starań o wyrok sądowy zakazujący autorce zbliżać sie na mniej niż 10 metrów...
Nie podobaja mi sie także próba obrabowania Cradle of Filth z ich radosnej twórczości. Im to wychodziło. (Nie rabowanie własności intelektualnej, lecz pisanie tekstów)
Ten potwór ma jednak jedną zaletę - oddziałuje na czytelnika, i to ma właśnie czynić poezja. Niestety w moim przypadku, efekt to neodparta chęć zadźgania pierwszej napotkanej osoby.
Nienawidzę ludzkości.
Wszelka inwencja i oryginalność zdechły w mękach, bólach porodowych i kac-sraczce.

Wybacz mi ostre slowa, ale po prostu tak reaguję kiedy coś mi się wybitnie nie podoba.



Dodano: 2006-08-13 21:08

hyhyhyhyhy, ostro jedziesz ludzi. WIem, że moje wiersze też to czeka i nie ma zlituj :D ale szczerze mówiąc jestem ciekawa :D aha i OSTRZEGAM na wstępie że jestem BARDZO, ale to BAAAAAAAAAARDZO upartym koziorożcem :D sesesesese ^^ <rogi>
Pozdrawiam :* buźka



Dodano: 2006-08-14 09:06

Moja droga Kim, kiedy przeczytasz to wszystko dokładnie to zobaczysz że to wcale nie jest jechanie. Pozatym to jest w końcu krytyka i Alphar robi bardzo dobrze tak wiersze traktując. Jeżeli będziemy w naszej krytyce zawszę się litowac nad autorami to można od razulikwidować komentowanie wierszy, jako zbedny balast.

Co do samego wiersza to mimo tych wszystkich przez Alphar wytkniętych potknięć uważam go za dobry choć trochę naciągany. Droga Ash, wystarczy że trochę nad tym popracujesz =)



Dodano: 2006-08-14 09:39

Hyhyhyhy..jakby to powiedziec..ja totalnie nie umiem pisac po angielsku:D a to co bylo do poprzestawiania, to tam przecinek sie wsiakl...hihihi...ale spoko... przezyje to, ze cos jest zle..w takim razie kochana Alphar wiesz czym jest ten utwor wiec prosze o poprawienie mi go i przeslanie juz w dobrej postaci:D dobrze?


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Dodano: 2006-08-14 10:58

no, ale bym musiała stworzyć totalnie nową poezje



Dodano: 2006-08-14 18:42

Draven napisał(a):
Moja droga Kim, kiedy przeczytasz to wszystko dokładnie to zobaczysz że to wcale nie jest jechanie. Pozatym to jest w końcu krytyka i Alphar robi bardzo dobrze tak wiersze traktując. Jeżeli będziemy w naszej krytyce zawszę się litowac nad autorami to można od razulikwidować komentowanie wierszy, jako zbedny balast.

Co do samego wiersza to mimo tych wszystkich przez Alphar wytkniętych potknięć uważam go za dobry choć trochę naciągany. Droga Ash, wystarczy że trochę nad tym popracujesz =)


Wiem wiem :) Rozumiem to wszystko i cieszę się że tak ostro ocenia wiersze, bo to pozwoli się rozwinąć ich autorom! :) :)
Pozdrawiam! :* buźka :*



Dodano: 2006-08-14 19:06

w istocie jednak uważam Hope i Wiedźmę za najlepsze recenzentki utworów tutaj zamieszczanych.



Dodano: 2006-10-16 11:56

Do pierwszej wypowiedzi Pani Alphar dodałbym jeszcze fakt, że jesteś małolatą, któa za wszelką cene chce być emo i ciąć sobie nadgarstki, bo musi być bardziej tró. Sorry, ale to coś to totalne dno.



Dodano: 2006-10-16 12:15

Smok po raz koleny Twoja uwaga nie jest konstruktywna. Nie można mówić, ze to co jakaś osoba napisała to dno. Mnie też drażni "zło i mrok" które znajduję w róznych tekstach na tym portalu, ale staram się pokazać każdy fragment który mi się nie podoba i umotywować moje zdanie na jego temat.

Alphar ma rację co do tego tekstu i zgadzam sie z nią w 100% Poza tym poezję obcojęzyczną zostawmy filologom angielskim, romańskim czy germańskim czy jeszcze innym i ludziom zamieszkującym dany kraj. Ash, wydaje mi się, że nie jesteś na tyle dobra, by pisać w obcym języku. Pamiętaj też, że co kraj to obyczaj, a co za tym idzie symbole i metafory też przybierają inne znaczenie.


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Dodano: 2006-10-16 12:22

Może powinienem był ująć to tak: Wg mnie ten twór to totalne dno, ponieważ nie posiada dla mnie zadnych wartości estetycznych, językowych, żadnych po prostu. A wypowiedź pani Alphar popieram w pełni.

Jeszcze raz dziekuję, za zwrócenie uwagi. Masz racje, ze taka krytyka jest niekonstruktywna, aczkolwiek trudno mi napisać o tym czymś, tym "bezkonstruktywnym tworze" cokolwiek szczególnego. Może raczej "cokolwiek wyszczegółowić" z uwagi na to, że cału utwór to banał.



Dodano: 2006-10-16 12:23

Smoku... nie sztuką jest powiedzieć "nie lubię marchewek, bo nie". Sztuką jest powiedzieć czego się w nich nie lubi. Dziękuję za uzasadnienie Twojej opinii (:


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Dodano: 2006-10-16 12:27

Proszę bardzo i polecam się na przyszłość



Dodano: 2006-10-16 16:46

nie wiem po co Hope mowisz mi to jak ja juz zdazylam sie zgodzic z Alphar, a tekst zamiescilam specjalnie po to zeby ona mogla go sprawdzic i poprawic... :roll: zrobila to i tak jak mowisz- nie jestem anglistka, choc kocham ten jezyk, ale dla potrzeb tworczych musialam moj polski tekst przetlumaczyc na piosenke...Smok...troszke cie nie rozumiem, bo zauwazylam ze skupiles sie tylko na tym co jest Napisane, a nie na tym co jest Wpisane w ten tekst....on ma glebie, a przynajmniej dla mnie jest wazny... :wink:


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Dodano: 2006-10-16 17:58

Aha, Ash czyli wg Ciebie jeśli juz ktos cos napisze i Ty sie z nim zgodzisz to inna osoba nie może dodac nic od siebie?


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Dodano: 2006-10-17 08:15

nie, ale pewne tematy uznaje juz za skonczone i wkurza mnie roztrzasanie ich na nowo..np jakbys rok temu kupila komus kurde czekoladowe lody zamiast waniliowych, a wszyscy po roku jeszcze by nad tym sie roztrzasali..;/ zreszta nie tylko mnie takie rzeczy denerwuja ale takze Norwegiana np... :roll:


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Dodano: 2006-10-17 16:25

No i co z tego? A ja mam ochote wypowiedzieć swoje zdanie na temat Twojego wytworu za 20 lat - nie mozesz mi tego zabronić, chyba, że usuniesz tekst. Poza tym sprawa u Norwegiana wyglądała trochę inaczej. Czytanie ze zrozumieniem się kłania :>


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Dodano: 2006-10-17 16:31

Dokładnie- Tobie może sie nie podobać Mickiewicz powiedzmy, mi też sie nie podoba i komuś tam w romantyzmie też sie nie podobał. I choć bez wątpienia wszelkie zarzuty wobec Mickiewicza padły już w romantyzmie, to my lubimy nadal je rewitalizować:)
Musisz stale być gotowa przyjąć krytyke. Filolog powinien być tego świadom :!:



Dodano: 2006-10-17 16:34

Ejmen Aphar


A jak Cię to nie interere co piszę to nie czytaj


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło